Moja Siła Wyższa

Materiał chroniony prawem autorskim

Artykuł opublikowany na Portalu Amerykańskim Styczniu 2008 http://www.femalegamblers.info/

jest to moja odpowiedź na artkuł M.Brubakera http://www.anonimowihazardzisci.org.pl/?cat=12

http://www.femalegamblers.org/

MY HIGHER POWER

Vol. X  Issue No. 1  

Moja Siła Wyższa

Koncepcja Siły Wyższej (w miejsce Boga) była dla mnie nowa – ja jestem z katolickiej Polski, ojczyzny Papieża Jana Pawła II, i Bóg był obecny w moim życiu, do czasu grania.

Ja grałam przez 15 lat na automatach i w karty: 15 lat izolacji i samotności, i lat wstydzenia się samej siebie. Ja nosiłam w sobie mroczny sekret, sekret tego, że jestem hazardzistką. Wszyscy z was znacie te łzy poczucia beznadziei i bezsilności powodowanych przez uzależnienie od hazardu. Myślałam, że jestem jedna jedyna tak uzależniona. I nie ma nikogo takiego jak ja na całym świecie. Ale wewnątrz mnie było poczucie olbrzymiej determinacji. Wiedziałam, że to będzie największy poker mojego życia, musiałam wygrać moja tożsamość i moją godność z powrotem.

Podczas mojego zdrowienia z kompulsywnego hazardu, wiedza o Gamblers Anonymous (Anonimowych Hazardzistach) była mi bardzo potrzebna. Tak, jak w początkowym etapie zdrowienia wiedza o mojej chorobie była mi konieczna- gdyż, aby zdrowieć trzeba wiedzieć z czego zdrowieć.

Artykuł Michael’a Brubakera pt. Podobieństwa i różnice pomiędzy GA-AH i AA był jednym z najciekawszych, jakie czytałam. (Mike Brubaker of Michael Brubaker Consulting jest także współautorem “Deadly Odds, The Compulsion to Gamble”.). Podczas czytania tego artykułu zwróciłam szczególną uwagę na zdanie: „…Mimo, że Sam J.(który przyznawał się do bycia ateistą) opuścił Anonimowych Hazardzistów na długo przed 1962, sprawa Boga ciągle jest ważna dla Anonimowych Hazardzistów. Nie ma jasności dlaczego tak jest…”

Oto moja próba odpowiedzi na poruszoną przez Brubaker’a sprawę Boga.

Dla mnie sprawa Boga jest jasna – to moment sięgnięcia mojego dna hazardu, moment mojego całkowitego zwątpienia w Jego istnienie, kryzys wiary, poczucie całkowitej samotności i rozpaczy. Moment w  którym myślałam o popełnieniu samobójstwa był tym właśnie momentem, w którym- (tak jak to nazywam DZISIAJ) Bóg zwrócił na mnie uwagę i ja po raz pierwszy w życiu Go nie warunkowałam.

W tym czasie winiłam Boga za 15 lat mojego grania, w sumie za wszystko, co złe a co stało się w moim życiu. Właśnie w tym momencie zakwestionowałam istnienie Boga. Dzisiaj postrzegam to inaczej. Bóg, który nie musi mi udowadniać swojego istnienia, podaje mi swoja rękę. Podczas,  kiedy ja całkowicie wątpię w jego istnienie, On sięga po mnie.

Ale w dniu w którym osiągałam moje dno czułam inaczej…jak może dojść do mojego z Nim pogodzenia, ot tak sobie? Jak mogę Mu wybaczyć od razu? Jak mogę Mu wybaczyć za moje nieszczęśliwe życie, za moment, kiedy pierwszy raz zagrałam i to przyniosło mi ulgę i dodatkowo za 15 lat karuzeli hazardu? Jak mogę Mu wybaczyć 15 lat mojej rozpaczy? Kiedy zaczynałam grać byłam młoda kobietą, kiedy sięgałam dna, patrzyłam w lustro i myślałam:  co stało się z moją twarzą? Dlaczego wyglądam tak staro? Trzęsłam się i byłam pijana hazardem. I właśnie Bóg był tym, którego winiłam za wszystko…

Ja po prostu zwątpiłam. Bóg, który nie musi już udowadniać mi swojego istnienia, podaje mi rękę. W chwili , kiedy ja całkowicie wątpię w Jego istnienie, On podaje mi rękę.
Jednakże czy może dojść do mojego z Nim pogodzenia, ot tak sobie?
Jak mogę mu wybaczyć od razu?

Przecież we mnie był tak straszny bunt i tak wielki żal – dlaczego pozwoliłeś a raczej dlaczego skazałeś mnie na taką straszną chorobę- hazard? Dlaczego doświadczyłeś mnie tak strasznym cierpieniem? We mnie były przecież tysiące pytań i pretensji – o całe moje życie, bo hazard warunkował moje życie a życie warunkowało hazard. To było błędne koło.

Kiedy przystępowałam do GA-AH, gdyby wtedy, ktoś podsunął mi 12 Kroków najeżonych słowem Bóg- odwróciłabym się od AH.
Koncepcja Siły Wyższej GA-AH była dla mnie czymś nowym. Co więcej, to był początek mojego zdrowienia a mówiono mi- masz prawo DECYDOWAĆ czym chcesz, żeby była twoja Siła Wyższa. Mnie, która nie kierowała własnym życiem. Wracałam do dawnych czasów, kiedy decyzje należały do mnie. Zdałam sobie sprawę, że nie miałam za  co winić tej Siły Wyższej, ja Ją miałam wykreować. Zatem prościej mi było zacząć uwierzyć na nowo. Ja wreszcie mogłam mieć coś, co mogło należeć tylko do mnie i na co mogłam mieć wpływ. To było fantastyczne.
W AH dano mi prawo do powtórnego kreowania, aczkolwiek to było bardzo trudne.

Siła Wyższa – Coś większego niż ja sama, Siła Wyższa, która mi pomoże i Siła Wyższa będąca moim partnerem. Dla mnie było to także przypomnieniem czym niegdyś była przyjaźń. Aby otrzymywać muszę dawać, moja Siła Wyższa pomoże mi, jeśli ja pomogę sama sobie.

W tym czasie byłam bardzo daleko od mojej powtórnej wiary w Boga.
Krok 2, Nadzieja, był mi potrzebny jak tlen.
Było mi daleko do Kroku 3, Działania, bo ja kiedyś już powierzyłam swoje życie Bogu- i -w moim chorym rozumieniu On mnie zawiódł. Moja ówczesna wiara to było głupie dawne warunkowanie- “Boże tak Cię proszę, tak chce wygrać, pozwól mi wygrać, zatem udowodnij mi ,że istniejesz”.

Dlatego też, powtórna wiara była tak bardzo trudna.
Gdyby w początkowych Krokach było słowo „Bóg” pewnie do dzisiaj nie zrobiłabym Kroku 2 ani 3.
Dla mnie koncepcja Siły Wyższej jest także koncepcją „przeczekania” na całkowite pogodzenie się z Bogiem. Było mi ta koncepcja bardzo, bardzo przydatna. A i do dzisiaj jest… Choć już inaczej…

Czy ja ciągle jestem w drodze do Boga jakkolwiek go pojmuję? Gdzieś we mnie jest potrzeba przynależności do religii, do Boga, którego utraciłam w mojej drodze przez życie. Jest potrzeba, by moja Siła Wyższa stała się moim Aniołem Stróżem – tak jak to było kiedyś, gdy byłam mała dziewczynką

Isia z Polski

MY HIGHER POWER

 

The concept of Higher Power (instead of God) was new to me – I am from catholic Poland, the homeland of Pope John Paul II, and God was always in my life, until my gambling.
 
I gambled for 15 years at the Pokies and cards, 15 years of isolation and loneliness and years of being ashamed of myself. I carried a dark secret, the secret of being a gambler. All of you know those tears of being helpless and powerless over a gambling addiction. I thought I was the only one being so addicted. There was nobody like me in this world. But there was a determination inside of me. I knew it would be the biggest poker game of my life, I had to win my identity and my dignity back.
 
During my recovery from compulsive gambling, the information about Gamblers Anonymous was a necessity for me. So at the early stage of my recovery the knowledge about my disease was essential, because to be recovered one has to know from what to recover.
 
Mike Brubaker’s article, “Similarities and Differences between GA and AA” was one of the most interesting articles I have ever read. (Mike Brubaker of Michael Brubaker Consulting is also the co-author of Deadly Odds, The Compulsion to Gamble.) While reading his article, I paid particular attention to the line …“Although Sam J. (who admitted to being an atheist) had left Gamblers Anonymous long before 1962, the issue of God continued to be important to Gamblers Anonymous. Why this is so, is not clear…”
 
Here I try to answer to the God’s matter touched by Mr. Brubaker.
 
For me the issue of God is as clear as the moment of hitting my gambling bottom, my moment of total despair of His existence, the crisis of faith, and the feeling of total loneliness and despair. The moment I was thinking about committing suicide was the very moment when (as I call it TODAY) God paid attention to me and for the first time in my life, I did not bargain with Him.
 
At that time I was blaming God for 15 years of my gambling, actually for everything bad that happened in my life. At that very moment, I questioned God’s existence. Today I see it differently. God who does not have to prove His existence to me, gives me His hand. When I totally doubt His existence, He reaches out to me.
 
But the day I hit my bottom I felt different . . . how could my reconciliation with him happen in a split second? How can I forgive Him at once? How can I forgive Him for my unhappy life, for the moment when I first gambled and it brought a relief and then for 15 years of a gambling merry go around? How can I forgive Him for 15 years of misery? When I began gambling I was a young woman, when I hit bottom, I looked in the mirror and thought, what has happened to my face? Why do I look so old? I was shivering and sick from gambling. And it was God I blamed for everything
 
Since I felt such a terrible revolt and such a huge regret inside, why had You permitted or rather why had You sentenced me to such a terrible disease? Inside of me were thousands of questions and grudges about my whole life, because gambling conditioned my life and my life conditioned gambling. It was a vicious circle.
 
When I began attending GA, if someone had told me the 12 Steps abounded in the word God, I would have turned away from GA. The GA concept of the Higher Power was new to me.  What is more, it was the beginning of my recovery and I was being told – you have the right to DECIDE what you want your Higher Power to be. Me, who had no control over her own life. I was returning to the old days when decisions used to belong to me. I realized I had nothing to blame this Higher Power for, I was supposed to create it. Therefore, it was simpler to begin believing. Once again I could finally have something that belonged to me only, and on what I could have influence. It was fantastic. In GA I was given the right to create again but it was difficult.
 
Higher Power – Something bigger then myself, HP to help me, and HP to be my partner. For me, it was also a reminder of what friendship used to be. To be given I have to give as well, my HP will help me if I help myself .
 
At this time I was very far from my second faith in God. Step 2, Hope, was as necessary for me as oxygen. I was far from Step 3, Action. I had once entrusted my life to God and in my sick understanding He disappointed me. My faith at that time was bargaining, “God, please, I want to win so much, let me win and in this way prove to me that You exist“.
 
Therefore, a second trust was very difficult. If there had been the word “God” in the first few Steps, I perhaps would not have made Step 2 or Step 3. For me the concept of the Higher Power is also a concept of waiting for a total reconciliation with God. This concept was very helpful to me, and it is today… however, in a different way.
 
Am I still on my way to God of my own understanding? There is inside of me the need of belonging to religion, to the God I lost during my way of life, and for my Higher Power to be my Guardian Angel – as it was when I was a little girl.

Isia from Poland